9 Luty 2011

Martwy Ratownik to ZŁY Ratownik

Autor: KJ. Kategorie: Aktualnosci .

„Martwy ratownik, to ZŁY ratownik” – to bardzo dosadne stwierdzenie powinno stać się hasłem przewodnim kolejnego plakatu z cyklu „Rok z pierwszą pomocą”

Udzielając pierwszej pomocy musimy pamiętać przede wszystkim o swoim bezpieczeństwie. Z tego powodu wszelkie działania ratownicze na miejscu zdarzenia, bez względu na to czy będzie to nagłe zachorowanie, nieszczęśliwy wypadek czy zatrucie, powinny rozpocząć się od zabezpieczenia miejsca zdarzenia i osób w nim uczestniczących oraz zadbania o ochronę własnego życia i zdrowia.

Uniwersalne zasady, którymi należy się kierować udzielając pomocy osobie poszkodowanej, są następujące:

– zachować spokój – bycie świadkiem wypadku, a zwłaszcza udzielanie pomocy osobom w nim poszkodowanym zawsze budzi emocje i jest sytuacją stresową, w której ryzyko zrobienia czegoś nierozsądnego jest wysokie, mimo wszystko należy „wziąć trzy głębokie oddechy”, postarać się opanować szybko bijące serce i przemyśleć działania jakie zamierzamy podjąć,

– ocenić sytuację – podjęcie odpowiednich działań na miejscu zdarzenia wymaga od osoby udzielającej pierwszej pomocy odpowiedzi na kilka istotnych pytań: Co się stało? Jakie były okoliczności i przyczyny zdarzenia? Czy nadal zagrożonej jest czyjeś życie lub zdrowie? Dzięki odpowiedziom na nie uzyskujemy informacje na temat typu zdarzenia (wypadek komunikacyjny, zawalenie się budynku, tonięcie, nagłe zachorowanie – zawał serca itp.) i potencjalnych zagrożeń dla nas i poszkodowanych (strefa skażenia, ulatniający się gaz, pożar, ruchliwa droga, miejsce przestępstwa itp.). Te informację są konieczne do podjęcia działań ratowniczych przeznaczonych dla konkretnego zachorowania. Dzięki nim nie działamy „po omacku”, np. widząc krwotok z nosa u motocyklisty po wypadku nie skupiamy się wyłącznie na nim, gdyż może być tylko „szczytem góry lodowej”, ale mając świadomość możliwości doznania przez niego innych urazów czy też niebezpieczeństwa zapalenia się paliwa z rozbitego baku, traktujemy zdarzenie całościowo,

– rozpoznać niebezpieczeństwa grożące ratownikowi i innym uczestnikom zdarzenia, a następnie je usunąć – te niebezpieczeństwa mogą być bardzo różne: potrącenie przez nadjeżdżający pojazd osoby udzielającej pomocy poszkodowanym w wypadku samochodowym w nocy, meble i inne przedmioty otaczające osobę, która doznała napadu padaczkowego czy też bójka pseudokibiców w ruchliwym przejściu podziemnym, a sposoby ich rozwiązania proste: ubranie kamizelki odblaskowej, odsunięcie niebezpiecznych przedmiotów czy też ostrzeganie przechodniów o sytuacji zagrożenia,

ewakuować poszkodowanych z miejsca bezpośredniego zagrożenia życia – jeśli nie uda się nam wyeliminować zagrożeń dla poszkodowanych, musimy podjąć działania zmierzające do ich ewakuacji ze strefy zagrożenia za pomocą dostępnych nam przedmiotów i ludzi, np. przenieść osobę wychłodzoną do cieplejszego pomieszczenia za pomocą koca,

– zastosować środki ochrony osobistej – mogą to być rękawiczki jednorazowe, maseczka do sztucznego oddychania, które chronią nas przed kontaktem z wydzielinami poszkodowanego, a zwłaszcza krwią, które mogą być dla nas źródłem zakażenia wirusem HIV czy też wirusami zapalenia wątroby. Należy pamiętać, by przy udzielaniu pomocy kilku poszkodowanym za każdym razem zmieniać rękawiczki. Środkami ochrony osobistej są także kamizelka odblaskowa, okulary ochronne, maseczka chirurgiczna na twarz, trójkąt ostrzegawczy, wysokie buty ochronne i inne przedmioty znane nam chociażby z zakładów pracy czy widziane u profesjonalnych służb ratowniczych.

Każdy z nas powinien nosić przy sobie rękawiczki jednorazowe i maseczkę do sztucznego oddychania, które same w sobie czy też dostępne w postaci breloków do kluczy, nie zajmują wiele miejsca i spokojnie mieszczą się w kieszeni czy damskiej torebce. Zapewnią nam one wystarczającą ochronę przed zakażeniem się od poszkodowanego, który zwykle jest nam obcy i dodadzą w ten sposób pewności w działaniu. Są obowiązkowe zwłaszcza, gdy mamy kontakt z krwią poszkodowanego.

Na miejscu nieszczęśliwego wypadku, zwłaszcza komunikacyjnego czy też prostych napraw na drodze, jak np. zmiana koła w samochodzie, nie zapominajmy o trójkącie ostrzegawczym ustawionym o odpowiednio dużej odległości od miejsca zdarzenia i kamizelce odblaskowej ubranej przed wyjściem z własnego pojazdu.

Informują: Tomasz Mozdyniewicz i Joanna Sięka – Instruktorzy pierwszej pomocy MSM.

Podziel się na:
  • Drukuj
  • PDF
  • email
  • Dodaj do ulubionych
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • Śledzik

Zostaw komentarz

Dla członków MSM

Polecamy:

Współpracujemy z:

Nasi sponorzy


Wybrane zdjęcia

Statystyki

Licznik indywidualnych odwiedzin: 40327
Twój system operacyjny to:
Twoja przeglądarka to:
Twój numer IP to: 3.227.249.234